Rodzinne saunowanie - opinia rodzica - W SAUNIE - Polski Portal Saunowy

News

POLSKI PORTAL SAUNOWY

Post Top Ad


Rodzinne saunowanie - opinia rodzica

Materiał nadesłany przez czytelniczke naszego portalu




Dla kilkulatka nagi rodzic nie jest widokiem wzbudzającym jakieś szczególne emocje. Jeśli nagość rozumieć jako przejaw akceptacji swojego ciała to nie robimy mu  żadnej krzywdy. Małe dziecko  nie zna poczucia wstydu i traktuje nagość jako coś kompletnie naturalnego. Wychowując dziecko w takiej atmosferze nie ma problem żeby wprowadzić go w świat saunowy z zasadami poprawnego saunowania. Jako rodzice  chcemy dla dzieci dużo zdrowia i w kwestii saunowej też tak powinno być. Z obserwacji mogę tylko powiedzieć, że to dorośli mają większy problem z akceptacją tego, że dziecko może zobaczyć ich nago.       
                  
Przy dużej roztropności rodziców sauna nie jest zagrożeniem dla dziecka, może być natomiast wartościowym składnikiem wychowania. Właściwa komunikacja między dzieckiem a rodzicem pozwala na pobyt w saunie już od najmłodszych lat, bo kto jak nie rodzic najlepiej zna swoją pociechę.

My dorośli chodzimy do sauny po relaks, nabycie odporności, etc......dlaczego mamy zabronić tego naszym dzieciom? Dla nich sauna też ma dobroczynny wpływ, podnosi odporność, daje poczucie relaksu, dotlenia organizm, poprawia krążenie, przyspiesza zasypianie. W saunie dzieci uczą się zasad higieny i oswajają z nagością.




Jak zacząć naszą przygodę z sauną? Dziecko stopniowo przyzwyczajamy do wizyt w saunie, zaczynamy od tych z obniżoną temperaturą np. biosauna, sauna solna. Pierwsze wizyty powinny być krótkie i to dziecko powinno decydować kiedy chce wyjść, nawet gdyby to miało być po pierwszej minucie pobytu. Nigdy nie zmuszamy dziecka do przebywania w saunie, co niestety niekiedy można zaobserwować wśród klientów saunariów. Dla dziecka większym problemem jest bezczynne wysiedzenie w jednym miejscu niż zniesieni temperatury. Warto więc zainteresować czymś naszą pociechę. Ja ze swoją kilkuletnią córką rozwiązywałyśmy ten problem zabierając  garść lodu do sauny, gdzie ona bawiła się nim rozpuszczając go na moim ciele. Czas mijał nam szybko na tego typu zabawie i nawet nie wiedziałyśmy kiedy przesypał się piasek w klepsydrze.

Jak nasze dziecko przyzwyczai się do takich wizyt możemy zabrać go na rytuał saunowy. Idealnie byłoby, gdyby to był taki dedykowany dla dzieci, gdzie obniżona jest temperatura a temat przewodni przeznaczony dla młodych uczestników. Jeśli nie mamy takiej możliwości wybieramy te ceremonie, gdzie przewidywana jest niezbyt wysoka temperatura. Tak jak w przypadku dorosłych dbamy o to, żeby  nasza pociecha po seansie odpowiednio się schłodziła , nawodniła i odpoczęła.




Rodzinne saunowanie  raczej nie ma szans stać się popularną formą wypoczynku w naszym kraju, gdyż ogrom ośrodków ma oboszczenia co do wieku. Tym bardziej cieszy,że bywają takie, gdzie nasze maleństwa mogą nam towarzyszyć. Są też takie, gdzie organizowane są ceremonie dedykowane  dzieciom - wielkie dzięki im za to !!! Mam nadzieję, że wszystko pójdzie w dobrym kierunku i za kilka lat będzie jeszcze więcej takich obiektów.



Saunująca Mama


* materiał nadesłany do redakcji





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękujemy za dodanie komentarza.