Japońskie onseny - Wywiad z Dominiką Szczechowicz - W SAUNIE - Wellness & SPA

News

Wellness & SPA

REKLAMA

Reklama

Post Top Ad


Japońskie onseny - Wywiad z Dominiką Szczechowicz





Xenia: Spotkałyśmy się w dość nietypowych okolicznościach. Przywiódł mnie do Ciebie zapach Azji, piękno azjatyckich kobiet - mówię o Japonkach, fotografia, kosmetyki i pasja podróży. Proszę, zdradź nam jak fascynacja Japonią rozpoczęła się u Ciebie.


Dominika: Mam wrażenie, że to wszystko nie ma początku, że jest ze mną i we mnie od zawsze.
Niemal od dziecka praktykuję japoński ZEN, więc ukłon w kierunku całej kultury jest dość naturalny. Studiowałam grafikę, stąd prosta, oszczędna estetyka jest mi bardzo bliska. Jeżdżę do Japonii tak często, jak tylko mogę, obserwuję i wyprobowuję wszystko, co uznaję za ciekawe. Myślę, że autentycznie, od stóp do głów, przesiąkam coraz bardziej japońskim minimalizmem i wdrażam go w każdy aspekt swojego życia. 
Wreszcie - jestem  kobietą. Chcę jak najdłużej zachować zdrowie, figurę i... urodę, a japońskie podejście do tego jest najlepsze na świecie.





X: Mówiąc więc o pięknej urodzie , figurze i zdrowiu – czy mogłabyś najpierw podzielić sie wiedzą na temat kosmetologii? Wiem, ze jesteś po specjalistycznych kursach u światowej klasy japońskich fachowców. Co spowodowało, ze zapragnęłaś kształcić sie w Japonii, i jak wykorzystujesz pozyskane informacje? Gdzie je  stosujesz  praktycznie, jak się nimi dzielisz. Jaki jest Twój najbardziej efektywny kosmetyk, który sprawdza się u Europejek?


D: Jeżdżąc tak często do Japonii, zauważyłam, że tam kobiety wyglądają... po prostu lepiej. Chodzi mi o figurę, jakość skóry i "ogólną formę". Wiedziałam już, że nie jest to tylko zasługa genów, bo Japonki mieszkające w Stanach, albo Europie, które przyjmują tutejszy styl życia i pielęgnacji, zaczynają wyglądać niestety gorzej. Postanowiłam drążyć temat u źródła. Wcześniej oczywiście zdobywałam wiedzę z dziedziny kosmetologii i medycyny estetycznej w Polsce, dlatego miałam doskonałe porównanie. Dziś sama wykonuję zabiegi według japońskich metod i uczę pielęgnacji wg "10 kroków" na swoich autorskich warsztatach. Bardzo cenię japońskie kosmetyki, a w szczególności wspaniałe oleje do mycia twarzy. Nigdzie się bez nich już nie ruszam! Azjatyckie maski na bawełnianych płatach, oraz te hydrożelowe,  uważam wręcz za rewolucyjne w naszym klimacie i "przesuszonych" mieszkaniach.





X: Jako kobieta niezależna, podróżniczka , globtroterka, , z pewnością zaznałaś dobrodziejstw sento czy osenów. Czy mogłabyś nam, czytelnikom portalu o saunie i higienie przybliżyć te nazwy oraz opowiedzieć i podzielić się pierwszymi swoimi wrażeniami po takiej wizycie…?


D: To prawda, zawsze, kiedy jestem w Japonii odwiedzam onseny i sento i za każdym razem jest to fantastyczne doświadczenie.Pierwszy raz (w czasie mojej pierwszej podróży do Japonii) podeszłam do tematu ostrożnie, nie odwiedziłam od razu dużego onsenu, ale skorzystałam z dobrodziejstw KASHIKIRI, czyli prywatnej przestrzeni kąpielowej, gdzie komfortowo, bez towarzystwa innych osób, mogłam sprawdzić swoją wytrzymałość na gorącą wodę, najlepsze "kąpielowe pozycje", nauczyć się jak nakładać na głowę mały chłodzący ręczniczek, żeby przy najmniejszym ruchu nie wpadł do wody i przećwiczyć całą "etykietę".  


X: Muszę przyznać, że to pierwsze doświadczenie było bardzo silne, przesadziłam z czasem spędzonym w onsenie i zwyczajnie zrobiło mi się słabo. Dzięki temu wiedziałam już, że moje wejścia do furo (wanny kąpieliskowej) muszą być krótsze i powinnam zmieniać głębokość zanurzenia.

D: Wybór Kashikiri na początek, zamiast onsenu- dużej łaźni publicznej ze źródlaną wodą, był więc doskonałym pomysłem, i tylko rozbudził apetyt. Dzięki temu następnym razem już mogłam śmiało "skoczyć na głęboką wodę".




X: Dziękuję serdecznie Dominiko za ten wywiad.  Jest " wstępniakiem" do podróży na piękne japońskie wyspy wulkanów, do mało znanych w Polsce gorących źródeł promujących zdrowie, do onsenów, saun, bali japońskich. Nasze rozmowy będą dotyczyć dbania o higienę i urodę kobiet w sposób naturalny i zgodny z tradycją bądź   "wbrew" niej.
Będziesz dla nas źródłem wiedzy o tym kraju , sposobie na pro-zdrowotność i długowieczność...


Cieszę sie, że jesteś z nami. Już niebawem cykl o japońskim saunowaniu, etykiecie, gorących źródłach,  saunach-spa od wieków dawnych aż po współczesność w wielu detalach. 
A wokół tego cyklu masę ciekawostek. Zapraszamy.


fotografie: DominkaSzczechowicz

Wywiad przeprowadziła :
Xenia 







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za dodanie komentarza.

Reklama


Wyślij wiadomość do autora

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *